Zatrzymał się na przystanku Nie krył, że jeździ bez prawa jazdy
Kierowca, który zatrzymał się na przystanku autobusowym mimo zakazu ruchu, przekonywał strażników miejskich, że nie ma problemu. Szybko okazało się, że mężczyzna prowadzi auto, choć nie ma prawa jazdy.
Strażnicy miejscy podczas patrolu, zauważyli na ulicy Gliwickiej stojący w rejonie przystanku samochód marki Renault. W aucie za kierownicą siedział młody mężczyzna.
W związku z popełnionym przez kierowcę wykroczeniem strażnicy przystąpili do legitymowania.
Mężczyzna był zaskoczony drogową kontrolą. Jego zachowanie wzbudziło jednak czujność funkcjonariuszy. Przy ustalaniu tożsamości mężczyzny wyszło na jaw, że intuicja ich nie zawiodła. Okazało się, że nie ma on prawa jazdy. Mężczyzna potwierdził ustalenia strażników, dodając, że jeździ już w ten sposób od jakiegoś czasu
Ponieważ sankcjonowanie takiego wykroczenia nie leży w uprawnieniach straży miejskich, na miejsce została wezwana policja.
PRZYPOMINAMY.
Prowadzenie samochodu bez prawa jazdy jest poważnym wykroczeniem, za które karą może być grzywna nie niższa niż 1500 zł, ograniczenie wolności lub areszt