Z notatnika strażnika miejskiego. Pracownik ochrony sklepu i strażnicy miejscy ujęli sprawcę kradzieży
Minęło już kilka dni od tego czasu, ale czasem warto sięgnąć i poczytać notatnik strażnika… Lektura notatnika strażnika miejskiego to pouczająca lekcja o zdaniach miejskich stróżów prawa. To nie tylko np. zakładanie blokad na koła pojazdów, których kierujący złamali przepisy drogowe, to także bieżące, dynamiczne zdarzenia, podczas których strażnicy podejmują działania.
Do zdarzenia doszło w piątek na ulicy 3-Maja wieczorem w jednym ze sklepów doszło do kradzieży. Czyn ten nie uszedł uwadze pracownikowi ochrony, który podjął próbę zatrzymania i odzyskania towaru. W interwencji pomogli strażnicy miejscy.
Zatrzymany, po uprzedniej kradzieży zaczął uciekać. W pościg za nim ruszył pracownik ochrony, który złapał go zaraz po wybiegnięciu ze sklepu. Obaj mężczyźni zaczęli się szarpać. Zauważyli to strażnicy miejscy, którzy w tym czasie przewozili do izby wytrzeźwień pijanego mężczyznę. Widząc strażników ochroniarz poinformował kim jest i jaki jest powód jego interwencji. Funkcjonariusze udzielili mu pomocy. Ponieważ złodziej był agresywny został szybko obezwładniony – na jego rękach pojawiły się kajdanki. Kilkanaście minut później złodziej został przekazany policjantom.