do góry
Strona główna / Aktualności

Aktualności

jMcp6hC93xcG3EmfRMniyXrBj8Z5VdaIS61W97yYHQI

O4_gfeHv4Nt87vEl3g_jL6YKDSP17i7qNgABNYkYy3k

TQkW0eWBJykt-cIe57F0zWSV1R6GGrnluJK8rf_t5U4

mTHyEQOOoETM3gtgn8gWjSqK3FTzCtatK6DlvceZSZY

N9Sl316vPXKTvyyDJRTYl-KZNbRrnfebLybW_NLhaUo

We4qYeIVWaYbJ5Ez1Z7Nr7_WeLnP8Dy0GPyiP6OKmXs

Aktualności

Strażnicy miejscy wykryli kolejnych "autorów" dzikich wysypisk

2018-07-20, Piątek
 

Mieszkańcy wciąż wolą wyrzucać  śmieci do lasu lub podrzucać je na tereny innej posesji, zamiast za darmo oddać je do punktów zbiórki odpadów czy po prostu wyrzucić do kubła na śmieci. To dziwne zachowanie, tym bardziej że zgodnie z tzw. "ustawą śmieciową" praktycznie każdy mieszkaniec uiszcza opłaty za odbiór  śmieci. Katowicka  straż miejska właśnie namierzyła kolejnych  "śmieciarzy".

 

Podczas patrolowania terenów przy ul. 73 Pułku Piechoty. Sprawcy wyrzucili odpady poremontowe, papę, folie i plastiki. Dwaj sprawcy zostali zidentyfikowani. Mężczyźni zostali ukarani mandatami w kwocie po 500 złotych.

 

Za wyrzucenie odpadów poremontowych, budowlanych, gruzu i tworzyw sztucznych na terenie pomiędzy ulicami Obrońców Westerplatte i Aleją Roździeńskiego dwaj mężczyźni zostali ukarani mandatami po 500 złotych.

 

Przy ul Stawiska. Sprawcy wyrzucili  min. odpady poremontowe, stolarkę okienną, pcv, komunalne i inne. Zostali ukarani 4 mandatami na łączną kwotę 2000 złotych.

 

Na ulicy Śląskiej mężczyzna wyrzucił stare opony. Ta „przyjemność” kosztowała go 500 złotych.

 

Za wyrzucanie śmieci przy ulicy Budowlanej jeden ze sprawców został ukarany mandatem w kwocie 300 złotych. Sprawa drugiego sieciarza, który odmówił przyjęcia mandatu została skierowana do sądu.

 

Pojawiające się dzikie  dzikie i nielegalne wysypiska śmieci,  mogą powodować poważne zagrożenia dla środowiska.

 

Dzikie wysypiska odpadów są wynikiem nieodpowiedzialnego i nieprzemyślanego działania człowieka. Takie miejsca są nieprzystosowane do składowania odpadów, nie są też w żaden sposób zabezpieczone. Osoby korzystające z nielegalnych wysypisk, jako miejsca wywozu śmieci są nieświadome tego, jakie konsekwencje pociągają za sobą tego typu działania. Zdarza się też, że po prostu te niebezpieczeństwa ignorują, stawiając swoją wygodę ponad dobro środowiska, bezpieczeństwo zwierząt oraz zdrowie innych ludzi.

 

Jakie zagrożenia niosą za sobą mnożące się każdego roku, dzikie składowiska odpadów?

Wyniszczający wpływ na środowisko mają przede wszystkim chemiczne i mikrobiologiczne zanieczyszczenia gleby, wód powierzchniowych i podziemnych, a także zanieczyszczenia powietrza substancjami lotnymi, które mogą powodować samozapłony, co zwiększa ryzyko pożarowe. Ponadto wymiera mnóstwo gatunków roślin. Innym istotnym elementem jest negatywny wpływ odpadów na estetykę krajobrazu i otoczenia.

 

Dzikie wysypiska mogą zostać potraktowane przez zwierzęta leśne jako pożywienie. Groźne dla ich zdrowia i życia mogą być przede wszystkim folie i tworzywa sztuczne, w które pakowana jest żywność. Ostre krawędzie odpadów, takich jak np. stłuczone butelki, mogą również poważnie zranić zwierzęta.

 

W pobliżu dzikich składowisk odpadów powszechne jest rozprzestrzenianie się drobnoustrojów poprzez rozwój owadów i gryzoni. Dodatkowo, bardzo drażniącym skutkiem nielegalnych wysypisk śmieci jest nieprzyjemny zapach otaczający takie miejsce, wydobywający się z rozkładających się odpadów organicznych.

 

PAMIĘTAJMY, że w Katowicach działają Gminne Punkty Zbiórki Odpadów (GPZO), które przyjmują bezpłatnie selektywnie zebrane odpady komunalne z gospodarstw domowych mieszkańców gminy Katowice z przeznaczeniem do unieszkodliwiania lub odzysku. Na stronie internetowej MPGK znajdziecie Państwo dokładne adresy tych punktów oraz uzyskacie informacje: kto może z nich korzystać, jakie odpady są przyjmowane, a jakie nie, gdzie i kiedy odpady można oddać. ZOBACZ SZCZEGÓŁY...

Namierzeni "autorzy" dzikich wysypisk

lista aktualności

2019 Straż Miejska Katowice

Projektowanie stron: IntraCOM.pl

Podczas kontroli pieca w domu przy ulicy Uniczowskiej doszło do groźnej sytuacji – będący na wyposażeniu strażników detektor gazów zasygnalizował pięciokrotne przekroczenie tlenku węgla