Służba nie kończy się po zdjęciu munduru. Błyskawiczna pomoc strażniczki miejskiej z Katowic
8.06.2026
Katowicka strażniczka miejska, będąc po służbie, uratowała młodego mężczyznę, który nieprzytomny leżał na przystanku autobusowym w dzielnicy Burowiec. Dzięki jej błyskawicznej reakcji i fachowej wiedzy, chory na cukrzycę chłopak bezpiecznie trafił pod opiekę rodziny.
Do zdarzenia doszło 5 czerwca około godziny 16:00. Funkcjonariuszka Straży Miejskiej w Katowicach spędzała wolny czas z rodziną, jadąc na basen. Przejeżdżając obok przystanku autobusowego Katowice Burowiec, zauważyła leżącego na ziemi młodego człowieka. Przystanek był w tym momencie pusty, strażniczka ani chwili nie wahała się, by sprawdzić, co się stało.
Profesjonalna akcja ratunkowa
Zgodnie z procedurami udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, funkcjonariuszka natychmiast zabezpieczyła miejsce i podeszła do poszkodwanego. Zapytała czy ją słyszy i potrząsneła go za ramina. Po kilku takich próbach próbach mężczyzna zaczął reagować, ale pozostawał silnie zdezorientowany.
Kluczowa diagnoza: Hipoglikemia
Podczas rozmowy z chłopakiem, strażniczka ustaliła, że choruje on na cukrzycę oraz padaczkę. Szybko zorientowała się, że jego stan – osłabienie i utrata przytomności – jest wynikiem hipoglikemii, czyli gwałtownego spadku cukru we krwi.
Wiedząc, że w takim przypadku kluczowe jest szybkie podanie glukozy, funkcjonariuszka podała mu cukierek. Słodka przekąska zadziałała niemal natychmiast – objawy zaczęły ustępować, a chłopak odzyskał pełną świadomość.
Bezpieczny powrót do domu
Strażniczka nie zostawiła poszkodowanego bez dalszej opieki. W trakcie rozmowy pozyskała numer telefonu do jego opiekuna. Po krótkim wyjaśnieniu sytuacji, wspólnie ustalili plan bezpiecznego transportu Chłopak został odprowadzony do autobusu linii nr 70. Zgodnie z planem, dojechał na przystanek Katowice Szopienice Osiedlowa. Na miejscu czekał już na niego wujek, który przejął nad nim opiekę.