Słodka pokusa, gorzki finał. Strażnicy miejscy złapali złodzieja czekolad
Wchodził i wychodził ze sklepu. Ukradł kilkanaście tabliczek czekolady.
Do zdarzenia doszło 13 marca. N ulicy Kościuszki strażnicy zobaczyli dziwnie zachowującego się mężczyznę. Szedł chwiejnym krokiem i wymachiwał rękami. Swoim zachowaniem wzbudzał niepokój przechodniów. Zatrzymał się przed jednym ze sklepów. W pewnym momencie wszedł do środka i po chwili wyszedł. Zrobił to kilka razy i za każdym razem po wyjściu zaglądał do swojego plecaka. Mężczyzna poproszony o okazanie dokumentów powiedział l, że nie ma ich przy sobie. Na dowód otworzył swój plecak. Dokumentu w plecaku nie było. Było natomiast kilkanaście czekolad. Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że czekolady mogły zostać skradzione ze sklepu. Ekspedientka nie zauważyła momentu kradzieży z uwagi na obsługę innych klientów. Potwierdziła jednak brak czekolad na sklepowym regale. Fakt kradzieży potwierdził również sklepowy monitoring, który uwiecznił wyczyny złapanego złodzieja. Mężczyzna został przekazany policjantom