
Do niecodziennego zdarzenia doszło 8 sierpnia bieżącego roku w dzielnicy Bogucice w Katowicach. Kilkanaście minut po godzinie 9 rano dyżurny katowickiej Straży Miejskiej odebrał telefon od zaniepokojonego mieszkańca ulicy Na Obrzeżu, który zauważył leżącego w krzakach dużego węża. Według opisu zgłaszającego mężczyzny gad był koloru kawowego w brązowe łaty. Wysłani na miejsce funkcjonariusze faktycznie zobaczyli prawie 2 metrowego węża sunącego po chodniku. Wezwany na miejsce fachowiec potwierdził podejrzenia strażników, że to boa dusiciel, który uciekł domowemu hodowcy. Wąż został schwytany i umieszczony w klatce, a właściciel może odebrać go w pogotowiu leśnym w Mikołowie, rzecz jasna po okazaniu stosownych dokumentów i uregulowaniu kosztów całej operacji.