do góry
Strona główna / Aktualności

Aktualności

jMcp6hC93xcG3EmfRMniyXrBj8Z5VdaIS61W97yYHQI

O4_gfeHv4Nt87vEl3g_jL6YKDSP17i7qNgABNYkYy3k

TQkW0eWBJykt-cIe57F0zWSV1R6GGrnluJK8rf_t5U4

mTHyEQOOoETM3gtgn8gWjSqK3FTzCtatK6DlvceZSZY

N9Sl316vPXKTvyyDJRTYl-KZNbRrnfebLybW_NLhaUo

We4qYeIVWaYbJ5Ez1Z7Nr7_WeLnP8Dy0GPyiP6OKmXs

Aktualności

Na podwójnym gazie skradzionym Oplem

2013-03-19, Wtorek

Pomimo wielu ostrzeżeń oraz medialnych relacji ze zdarzeń drogowych z udziałem pijanych kierowców, w dalszym ciągu są tacy, którzy decydują się na ten nieodpowiedzialny krok. Siadając za kierownicę będąc pod wpływem alkoholu stwarzamy realne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych, postronnych uczestników ruchu drogowego. Dla kierujących po spożyciu alkoholu nie ma pobłażliwości o czym przekonał się 24-letni mieszkaniec Katowic, który został ujęty dzięki  zdecydowanym działaniom katowickich strażników miejskich.
Do niecodziennego zdarzenia doszło wczoraj, 18 marca br. na ulicy Upadowej. Funkcjonariusze dokonywali rutynowej kontroli terenów leśnych, w których dochodzi do procederu nielegalnego wyrzucania śmieci. Krótko przed godzina 17 strażnicy dostrzegli samochód marki Opel.  Gdy kierowca zauważył radiowóz zjechał z drogi leśnej i zatrzymał swój pojazd. Mundurowi udali się w kierunku mężczyzny, który  swoim zachowaniem naruszył zakaz wjazdu do lasu. Jak okazało się kilka minut później nie był to jedyny wyczyn kierowcy. Bełkotliwa mowa oraz wyraźnie wyczuwalna woń alkoholu wzbudziły podejrzenia funkcjonariuszy, że mężczyzna jest pod wpływem działania alkoholu.  Przyznał to nawet sam kierujący, który oświadczył, że „trochę mu się wypiło”. Po badaniu alkomatem okazało się, że 24-latem miał ponad 3 ‰ alkoholu we krwi. Na tym jednak nie koniec, bowiem w trakcie prowadzonych czynności służbowych okazało się, że Opel, którym poruszał się mieszkaniec Katowic jest pojazdem kradzionym. Dalsze czynności w tej sprawie poprowadzą funkcjonariusze Komisariatu Policji III w Katowicach.

lista aktualności
Podczas kontroli pieca w domu przy ulicy Uniczowskiej doszło do groźnej sytuacji – będący na wyposażeniu strażników detektor gazów zasygnalizował pięciokrotne przekroczenie tlenku węgla